4/10/2020

Piwa single hop - co to znaczy?

Mnogość odmian chmielu sprawia, że dziś jesteśmy w stanie uzyskać niemal każdy aromat w piwie używając tylko tego jednego, tradycyjnego składnika.

Od klasycznych nut ziołowych, przez nowofalowe, owocowe, na eksperymentalnych kończąc. Wybór właściwego chmielu to nie jest łatwa sprawa, ale jest jeden sprawdzony sposób, który każdemu - tak piwowarowi, jak i smakoszowi piwa - pokaże potencjał danej odmiany.

Są to piwa Single Hop.

O tym, co w sobie skrywają, dowiecie się z poniższego artykułu.

O tym, czym są piwa Single Hop, wspominaliśmy przy okazji naszego tekstu o sekretach amerykańskiego chmielu. Najprościej mówiąc, to takie piwo, w którym wykorzystuje się jedną, konkretną odmianę chmielu zamiast kombinacji kilku. Pozwala to przede wszystkim na pokazanie pełni chmielowego charakteru - zarówno od strony goryczki, smaku, jak i aromatu. Co ciekawe, różne roczniki tych samych odmian, mogą dawać zupełnie inne efekty! Choć Single Hop nie jest nazwą gatunku , a raczej uzupełnieniem informacji o recepturze, to mamy kilka stylów piwa, które idealnie nadają się do uwarzenia SH. Zależy nam przecież, by słodowa baza, czy dodatki, nie przykrywały nam zalet danego chmielu.

Najlepiej sprawdzają się tutaj choćby pale ale i jego pochodne, jak IPA, oraz jasne lagery - rzadko spotyka się style ciemne, których wyraziste posmaki kawy, czekolady czy karmelu raczej ukrywałyby chmielowy potencjał. Co oczywiście nie oznacza, że taka receptura nie mogłaby być zaskakującym hitem.

Podobnie jak nie każdy styl, tak nie każdy chmiel nadaje się do uwarzenia Single Hopa. W zasadzie, to nie kwestie aromatu (bo każdy chmiel może się nim pochwalić), a goryczka jest wyznacznikiem przydatności odmiany do SH. Niektóre albo zawierają zbyt mało substancji goryczkowych, albo posiadają takie, które owocują nieprzyjemną, zbyt długą lub cierpką goryczką.

Zadaniem wprawnego piwowara, jest tak umiejętnie wybrać, by każda ze składowych była na jak najwyższym poziomie. To duże wyzwanie, ale efekt końcowy bywa znakomity.

W Przystanku Tleń przygodę z Single Hopami zaczęliśmy jakiś czas temu, warząc Mosaic IPA. Przepełniona nutami białych owoców, winogron, liczi i nafty produkcja, spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem z Waszej strony. Liczne pochwały z Waszych ust przekonały nas, że warto rozwijać tę serię i sięgać po kolejne interesujące chmiele. Dlatego przygotowaliśmy aż dwie nowe pozycje - o takim samym zasypie, zacieraniu i fermentacji, ale różniące się użytymi chmielami.

Pierwsze piwo to Cascade IPA. Wybraliśmy ten chmiel nie tylko ze względu na wspaniały aromat, ale i znaczenie dla piwnej rewolucji - to od niego zaczęła się popularność amerykańskich odmian, które zmieniły piwny świat na dobre. Tu znajdziemy wyraźną kwiatowość, słodkie owoce tropikalne i cytrusy. Dodajmy do tego nutkę ziół i mamy bardzo orzeźwiający, wręcz wakacyjny charakter piwa. Delikatna, przyjemna goryczka dopełnia całość bez przytłaczania, przez co Cascade IPA jest lekka w odbiorze.

Nelson Sauvin IPA powstała na równie odległym od Polski chmielu, ale tym raz pochodzącym z innej części świata - Nowej Zelandii. NS należy do najbardziej aromatycznych odmian, jakie istnieją. Nasze piwo przepełnione jest nutami białych winogron, owoców tropikalnych - choćby marakui, czy cytrusów takich jak mandarynka. Całość sprawia wrażenie intensywnego koktajlu, a delikatna goryczka zwiększa orzeźwiający charakter.

Wierzymy, że kolejne piwa z serii Single Hop przypadną Wam do gustu i zachęcą do dalszych poszukiwań. Takich, w które wybierzemy się chętnie z Wami. Wiele smaków i aromatów, niezliczonych odmian chmielu jest jeszcze do odkrycia.

Piwa SH potrafią być zachwycające i z pewnością każdy znajdzie ten jeden, ulubiony chmiel dla siebie. Swoją drogą, wiecie że single hopy mają jeszcze jedną, specjalną wersję? Są to tzw. SMaSH, gdzie obok jednego chmielu, w recepturze występuje jeden rodzaj słodu? Ale to już zupełnie inna historia...